Mstów - po błocie i pod wiatr

Poniedziałek, 2 stycznia 2012 · Komentarze(11)
Dziś pierwszy wyjazd w nowym roku - wspólnie z STi. Oj dziś dostałam wycisk, aż jestem zdziwiona, że Robert <który nie lubi brudzić rowerku> prowadził mnie po błocie, pod górkę po piachu i po krzakach :) W tym wszystkim przeszkadzał wiatr, który większość czasu wiał prosto w twarz.

Trasa: przez miasto, duktem wzdłuż Warty, wzdłuż gierkówki do rynku na Zawodziu, ponownie wzdłuż Warty, następnie polnymi i leśnymi ścieżkami do Jaskrowa (tutaj sporo błota i piachu, w dodatku Sti postanowił zaatakować mnie gałęzią jadąc przede mną). Po przejeździe na drugą stronę rzeki asfaltem przez Siedlec do Mstowa. Krótka przerwa koło źródeł (gdzie postanowiłam pojeździć po źródełkach). Z powrotem asfaltem przez Siedlec, podjazd pod Przeprośną, kawałkiem asfaltu, znów terenem podjazd pod Ossona, na koniec przez Hutę i do domku.


Gdzieś po drodze do Jaskrowa:


przez źródło:


na drugą stronę źródełka: